Czy będzie łatwiej dostać kredyt? Specjalne oferty na koniec roku?
Opublikowano: 19 listopada 2020Jak obecna sytuacja związana z pandemią przekłada się na politykę banków? Jak będzie się to kształtowało w najbliższym czasie, czyli końcówce bieżącego roku?
Inny, ciężki rok
Ogólnie bieżący rok, to ciężki rok zarówno dla kredytobiorców jak i banków. Początkowo zapowiadał się bardzo dobrze. Zanotowany był wzrost zainteresowania praktycznie wszystkimi kategoriami kredytów, zarówno firmowymi, jak i konsumenckimi.
Marzec wszystko zmienił
Praktycznie wszystkie banki w dobie pierwszej fali wirusa, dość mocno zaostrzyły kryteria przyznawania finansowania. Klienci, którzy jeszcze miesiąc wcześniej mogli liczyć na bardzo dobre warunki, albo w ogóle nie mieli zdolności, albo warunki kredytu uległy wyraźnemu pogorszeniu. Rada Polityki Pieniężnej, dość znacznie obniżyła stopy procentowe. WIBOR stał się niski jak nigdy. Pomimo tego spadek wypłacanych kredytów do poprzedniego roku wyniósł średnio ok. 40%
Czy obecnie jest inaczej?
Większość banków nadal podchodzi do udzielania kredytów bardziej zachowawczo. Jednak już w II kwartale można było zauważyć pewne złagodzenie. Najbardziej było to zauważalne chociażby w przypadku kredytów hipotecznych (znów wystarczył 10% wkład własny).
Kredyty firmowe
Obecnie jakiś radykalnych zmian nie widać. Złagodzono w pewnym stopniu kryteria dla małych i średnich przedsiębiorstw. W związku z obecną drugą falą pandemii, branże objęte restrykcjami praktycznie nie mają co liczyć na finansowanie.
W kolejnych tygodniach możemy liczyć na delikatne złagodzenie polityki, zwłaszcza dla krótkoterminowych zobowiązań dla sektora przedsiębiorstw. Dzięki takiemu posunięciu moglibyśmy liczyć na wzrost popytu w większości kategorii finansowania dla przedsiębiorstw.
Kredyty hipoteczne i konsumpcyjne
Tutaj możemy liczyć na pewne rozluźnienie polityki banków. Banki mają łagodzić wymagania dla kredytobiorców starających się o finansowanie na zakup mieszkania czy domu. Jednak może to być kosztem zwiększenia marży, czyli finalnie kredyt może być droższy. Plusem ma być dalsze zmniejszanie wymagalnego wkładu własnego.
W przypadku kredytów konsumpcyjnych przewiduje się również złagodzenie obostrzeń, a tym samym wzrost popytu. Można przewidywać zwiększenie maksymalnej kwoty udzielanego kredytu, ale zostaną podniesione jego finalne koszty.
Jaka końcówka roku?
Analizując działania większości banków, w końcówce roku możemy liczyć na złagodzenie polityki odnośnie przyznawania finansowania. Przewidywany jest niewielki wzrost popytu właściwie we wszystkich kategoriach kredytów, poczynając od kredytów firmowych, a na konsumenckich i hipotecznych kończąc.