Czy możliwe, że kod PKD przestanie się liczyć? Czy przy przyznawaniu pomocy dla przedsiębiorców będzie liczyć się jedynie spadek przychodów?
Opublikowano: 20 lutego 2021Aby otrzymać subwencję z PFR w ramach tarczy 2.0 musimy posiadać odpowiednie PKD. Istnieje jednak szansa, że może się to zmienić. Już niedługo elementem decydującym może być jedynie spadek przychodu.
Pomoc bez kodu PKD, jest szansa
Żeby otrzymać subwencję z tarczy 6.0 zwanej branżową, czy 7.0 przedsiębiorca musi posiadać odpowiedni kod PKD. W tych przypadkach ważne jest, aby dane PKD występowało, jako kod przeważający działalności. Początkowo było również tak w przypadku Tarczy 2.0. Zostało to jednak złagodzone i obecnie odpowiednie PKD nie musi być już przeważające.
(pełny wykaz PKD, które wchodzi do listy kwalifikującej się do pomocy możesz znaleźć w naszych poprzednich artykułach: tutaj i tutaj.)
Zmiana ta nie zmienia faktu, że nadal na pomoc nie może liczyć wiele firm, których większość przychodu pochodzi ze współpracy z firmami z branż zamkniętych.
Kwestia potężnego spadku przychodów nie dotyczy tylko takich firm. Przecież wiele firm odnotowało duże spadki przychodów przez pandemię, ale nie może liczyć na żadną pomoc. Chodzi o firmy nie działające bezpośrednio jako firmy turystyczne, ale ich firmy są bardzo mocno związane z tą branżą. Mam na myśli np. sklepy z pamiątkami czy inne firmy, które oferują liczne usługi dla turystów.
Kod PKD – nie zawsze odpowiedni
Dodatkowo nie możemy zapominać, że wielu przedsiębiorców nie przywiązywało specjalnej wagi do odpowiednich kodów PKD dla swojej firmy. Niektóre PKD były wpisywane niekiedy nie do końca adekwatnie, gdyż właściwie nikt nie spodziewał się, że może to za sobą nieść jakieś konsekwencje w przyszłości.
Wiele kodów PKD było dobieranych niewłaściwie nie specjalnie, ale również z niewiedzy do jakiego kodu zakwalifikować własną firmę. Dużo oznaczeń PKD jest po prostu przestarzałych, a przecież na rynku pojawiają się ciągle nowe usługi i zawody, o których jeszcze nikt nie słyszał np. 10 lat temu. Skutkiem tego był nierzadko wybierany niewłaściwy i nieadekwatny kod PKD, gdyż nie było tego odpowiedniego, opisującego daną działalność.
Liczne sygnały poszkodowanych – jest szansa
To właśnie ze względu na ogromną ilość wpływających zgłoszeń od przedsiębiorców, rzecznik MŚP zareagował i postanowił działać. Podczas konferencji prasowej, razem z przedstawicielami firm, które wystosowały petycję o uwzględnienie takich właśnie podmiotów w Tarczy. Wiele tych firm pomimo spadku przychodów sięgających nawet 80 procent jest pozbawionych jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa.
Wicepremier obiecał wsparcie
Obietnica wicepremiera Gowina może być właśnie szansą na zmiany w zasadach udzielania subwencji. Deklaracja została złożona podczas rozmowy z rzecznikiem MŚP jeszcze przed przytoczoną konferencją prasową. Razem z rzecznikiem na spotkaniu zjawiła się delegacja przedsiębiorców, gdzie złożono petycję podpisaną przez więcej niż 2 tysiące przedsiębiorców. W petycji znalazł się apel o uwzględnienie w tarczach przedsiębiorstw, które nie posiadają odpowiedniego PKD, ale uzyskały zmniejszenie przychodu o ponad 70 procent.
Wicepremier odniósł się do tej petycji przychylnie i zapewnił o podjęciu działań w tej sprawie. Dodatkowo oprócz zniesienia wymogu konkretnego kodu PKD, z pomocy mogliby wreszcie skorzystać przedsiębiorcy, którzy założyli swoją działalność na początku roku 2020. Jedynym warunkiem do spełnienia byłby zatem spadek przychodów powyżej 70 procent.
Na chwilę obecną nie wiadomo jak długo potrwają prace nad wprowadzeniem zmian i czy zmiany poprze reszta rządu. Deklaracja wiceministra i pozytywne nastawienie do złożonej petycji oznacza, że pojawiła się szansa dla dużej przedsiębiorców, którzy pomimo znacznego spadku przychodów nie mogą na chwilę obecną liczyć na pomoc w ramach tarczy antykryzysowej.