Lokata bankowa? Czy to możliwe, że niedługo będziemy musieli do niej dopłacać?
Opublikowano: 12 marca 2021Jeden z banków analizuje wprowadzenie ujemnego oprocentowania lokat indywidualnych. Skutkowałoby to, że zamiast zarabiać na lokacie, musielibyśmy do niej dopłacać.
Lokaty bankowe już od jakiegoś czasu nie są najlepszym sposobem na oszczędzanie nie mówiąc już na pomnażaniu swojego kapitału. Oprocentowanie bliskie zeru, a także inflacja są powodem, że lokaty to najwyżej sposób na przechowanie pieniędzy, definitywnie nie jako sposób na zarabianie. W najbliższej przyszłości może się okazać, że będzie jeszcze gorzej.
Mniej niż zero..
Wcześniej byliśmy przyzwyczajeni do tego, że pieniądze zdeponowane na lokacie w banku zawsze procentowały może niewielkimi, ale jednak odsetkami. Lokata była rozwiązaniem inwestycji może nie generującą dużych zysków, ale była sposobem na bezpieczny i pewny zysk. Obecnie od jakiegoś czasu na historycznie niskie stopy procentowe, oscylujące w okolicach 0, lokata to bardziej rozwiązanie skutkujące na powolne, ale regularne pozbywanie się oszczędności. Według ostatnich doniesień, jeden z banków poważnie rozważa wprowadzenie ujemnego oprocentowania dla klientów indywidualnych. Dla klientów firmowych, takie rozwiązanie jest już rzeczywistością. W poprzednim roku ujemne oprocentowanie od lokat dla przedsiębiorców zostały już wprowadzone.
Strata zamiast zysku
Jeśli banki wybrałyby takie rozwiązanie w przypadku klientów indywidualnych, to przy wartości 0,1 procenta to rocznie posiadając lokatę w wysokości 500 tys. złotych, zamiast zarobku, oddalibyśmy bankowi 500 zł. Dodatkowo musimy pamiętać o inflacji na poziomie ok. 3 procent. Zakładając, że oprocentowanie byłoby ujemne, powiedzmy 0,5 procenta to przy z naszych 500 tys. musielibyśmy oddać już 2500 zł.
Jednak jaskółka wiosny nie czyni, ale…
Na razie mówimy o jednym banku, czyli zawsze możemy przecież przenieść swoją lokatę do innego banku. Jednak, kiedy jeden z dużych banków wprowadzi takie rozwiązanie, to możemy się spodziewać, że w jego ślady może pójść reszta banków. Taki scenariusz jest tym bardziej prawdopodobny, ze względu na fakt, że sektor bankowy ze względu na zmniejszone zyski lub nawet straty spowodowane pandemią będą chciały poprawić swoją rentowność. Trzeba pamiętać o fakcie, że sytuację tę może dodatkowo potęgować kwestia roszczeń klientów związana z kredytami frankowymi. Wprowadzenie ujemnego oprocentowanie lokat bankowych może skutkować zintensyfikowanym zjawiskiem likwidacji lokat i wypłaty środków. Klienci wypłacający do tej pory zdeponowane pieniądze będą szukać zatem możliwości inwestowania ich np. w rynek nieruchomości co w dalszej perspektywie może skutkować zwiększonym popytem, a dalej idąc dalszym wzrostem cen nieruchomości.