Wczorajsze posiedzenie pozostawiło wysokość stóp procentowych na tym samym poziomie. RPP tłumaczy dlaczego.

Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na podwyżkę stóp procentowych. To już drugie z rzędu posiedzenie, na którym zdecydowano, że stopy pozostają na niezmienionym poziomie.

Rada spodziewa się w dalszym ciągu podwyższonej inflacji, ale uważa, że wprowadzone podwyżki są na razie wystarczające.

Tak jak pisaliśmy we wcześniejszym artykule, głosy dotyczące decyzji odnośnie wysokości stóp procentowych były dość mocno podzielone. Większość ekonomistów spodziewała się podwyżki o 25 pkt. bazowych.

Wspominaliśmy również o tym, że rynek finansowy czekał bardziej na informacje i prognozy dotyczące prognoz inflacji i PKB, które miał opublikować NBP.

To na podstawie tych właśnie prognoz, w dużej mierze będą podejmowane kolejne decyzje RPP.

Prognozy inflacji

NBP prognozuje: 11,1 – 15,3 procent inflacji w przyszłym 2023 roku (poprzednia prognoza zakładała 9,8-15,1 procenta).

W roku 2024 przewiduje: 4,1 – 7,6 procent (poprzednio 2,2-6 procent).

Na rok 2025 przewiduje inflację z 50 % prawdopodobieństwem, na poziomie: 2,1 – 4,9 procenta.

A jak z PKB?

Prognoza z 50 % prawdopodobieństwem, zakłada poziom PKB:

2022    4,3 – 4,9 % (poprzednio zakładano 3,9-5,5 %)

2023    -0,3 – 1,6 % (poprzednio 0,2 – 2,3 %)

2024    1,0 – 3,1 % (poprzednio 1,0 – 3,5 %)

2025    1,8 – 4,4 %

Ekonomiści PKO BP, odnosząc się do prognoz, wskazali, że zmiany prognoz są drugą co do wielkości w historii, mocniejszą niż w kryzysie z lat 2008-2009.

RPP dalej liczy, że inflacja zacznie spadać

Rada ocenia, że spodziewane osłabienie koniunktury w otoczeniu polskiej gospodarki wraz z zacieśnieniem polityki pieniężnej przez główne banki centralne będzie wpływać ograniczająco na globalną inflację i ceny surowców. Niestety osłabienie koniunktury światowej będzie także obniżać dynamikę wzrostu gospodarczego w Polsce.

W takich warunkach dotychczasowe istotne zacieśnienie polityki pieniężnej NBP będzie sprzyjać obniżaniu się inflacji w Polsce w kierunku celu inflacyjnego NBP. Jednocześnie ze względu na skalę i trwałość oddziaływania obecnych szoków, które pozostają poza wpływem krajowej polityki pieniężnej, w krótkim okresie inflacja pozostanie wysoka, a powrót inflacji do celu inflacyjnego NBP będzie następował stopniowo” — głosi komunikat.

RPP wskazała, że szybszemu obniżaniu inflacji sprzyjałoby umocnienie złotego, które w ocenie Rady byłoby spójne z fundamentami polskiej gospodarki. Dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej, w tym od wpływu agresji zbrojnej Rosji na Ukrainę na polską gospodarkę.

„NBP będzie podejmował wszelkie niezbędne działania dla zapewnienia stabilności makroekonomicznej i finansowej, w tym przede wszystkim w celu ograniczenia ryzyka utrwalenia się podwyższonej inflacji. NBP może stosować interwencje na rynku walutowym, w szczególności w celu ograniczenia niezgodnych z kierunkiem prowadzonej polityki pieniężnej wahań kursu złotego” — czytamy.

Co będzie się działo w gospodarce?

„Napływające dane wskazują na pogarszanie się koniunktury w otoczeniu polskiej gospodarki. W III kw. br. nastąpiło wyraźne obniżenie rocznej dynamiki PKB w strefie euro i jej stabilizacja w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie, mimo korzystnej sytuacji na rynkach pracy w największych gospodarkach, w październiku dalej obniżały się wskaźniki koniunktury”

W Polsce dostępne dane miesięczne za III kw. br., w tym o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej i sprzedaży detalicznej, oraz wskaźniki koniunktury sugerują, że roczna dynamika PKB ponownie się obniżyła.

„W kolejnych kwartałach prognozowane jest dalsze spowalnianie wzrostu gospodarczego, przy czym perspektywy koniunktury obarczone są znaczną niepewnością. Mimo spadku dynamiki PKB nadal utrzymuje się bardzo dobra sytuacja na rynku pracy, w tym na niskim poziomie kształtuje się stopa bezrobocia. Inflacja CPI w Polsce — według szybkiego szacunku GUS — wzrosła w październiku 2022 r. do 17,9 proc. r/r”